Kurs Emaus

Z rozpalonym ❤️ informujemy, iż w miniony weekend (29.09 – 1.10.2017) droga Jerozolima ↔️ Emaus została przebyta!

34 uczestników Kursu Emaus mogło wspólnie „badać” Pisma w Białymstoku, w Domu Parafialnym na Dojlidach.

Zachęcamy do przeczytania co Jezus obecny w swoim Słowie, w tym czasie czynił:

Jezus Słowo na Kursie Emaus pokazał mi, że Biblia to nie tylko zapis z historii życia proroków i Pana Jezusa, ale że jest ona także wiecznie żywa i że Jezus Słowo w Piśmie Świętym jest zawsze i ciągle obecny!
Paweł, 22 lata

Jezus Słowo na Kursie Emaus pozwolił mi na nowo przeżyć wiele treści i przyjąć je nie tylko rozumem, ale przede wszystkim sercem. Rozkochał jeszcze mocniej moje serce w sobie – czyli w Słowie i pokazał, że to Słowo jest najlepszym pokarmem dla mnie, że każdy dzień bez Słowa Bożego to dzień stracony. Jezus na nowo rozpalił moje serce, by zachwycało się Słowem każdego dnia na nowo i tym zachwytem i radością dzieliło się z innymi! Chwała Panu!
Ewelina, 20 lat

Jezus Słowo sprawił, że zapragnąłem aby już nie był tylko gościem, ale naszą rodziną. Osobą z którą spotykam się na co dzień w moim domu. Niech Słowo Boże zajmie godne miejsce w moim życiu, żeby nie leżało tylko na stoliku przy komputerze. Jezus Słowo prowadzi mnie swoją drogą, będzie moim drogowskazem.
Grzegorz, 41 lat

Jezus Słowo na kursie Emaus dotknął na nowo moje serce, mówi do mnie, nauczył słuchać i nie bać się głosić. Wróciłam z Emaus do Jerozolimy. Jezus Słowo jest żywy i prawdziwy, słucham i słyszę.
Kasia, 44 lata

Jezus Słowo na Kursie Emaus pokazał mi, że bez Słowa zaczynam mieszać, że sama głoszę, czy ewangelizuję. Pokazał mi jak bardzo za mną tęskni, obalił moje schematy i plany.
Anna, 34 lata

Jezus Słowo na kursie Emaus odnowił moje pragnienie czytania Słowa, zapalił nadzieję w sercu, wszedł w moją ciemność z którą przyjechałam. Umocnił moją wiarę w swoją obecność w Słowie. Zapewnił, że będzie ze mną tam, gdzie mnie pośle. Jezu Słowo dziękuję Ci.
Ela, 52 lata

Jezus Słowo na Kursie Emaus uczynił mi to, że wcześniej rzadko zaglądałem do Pisma Świętego. Ale po wczorajszym dniu rekolekcji, dziś już od 5:00 rano „nosiło mnie” wstałem i czytałem.
Wojtek, 48 lat