Czym są i do czego nam służą sakramenty?

🔜 Rozpoczynamy niedługo serię wakacyjną na temat sakramentów świętych! 🙏😇
Co dwa tygodnie w niedzielę będziemy publikować artykuły, przygotowywane przez ks. Karola Godlewskiego 🤩
✅ A na dziś zostawiamy wstępną zapowiedź:
📍Czym są i do czego nam służą sakramenty?
🧐 Aby odpowiedzieć na to pytanie, warto wyjść od fundamentu – katechizmowej definicji, która mówi, że sakrament to “widzialny znak niewidzialnej łaski”. 👀🙈
📍 By mogło nam to powiedzieć trochę więcej, pozwolę sobie przywołać eksperyment, który przeprowadzałem z dziećmi na katechezie, kiedy jeszcze pracowałem w szkole.
❓❔ Pierwsze pytanie, jakie stawiałem dzieciom, dotyczyło tego, gdzie możemy znaleźć wodę. 💦 Padały przeróżne odpowiedzi: w jeziorze, w morzu, w rzece, w szklance, w butelce, w kranie, a nawet w kolanie. Kto bystrzejszy, mówił, że woda jest także w każdym organizmie żywym, a nawet w powietrzu. Konkluzja była więc taka, że woda, jako substancja (H2O) jest wszędzie. 💦
🤔 Drugie pytanie było podobne: gdzie jest Bóg? I tu znowu odpowiedzi, choć różne, oscylowały na ogół wokół kościoła, ludzkiego serca, przyrody, babcinego domu czy lekcji religii. Dzieci jednak zgadzały się ze mną, kiedy podsumowywałem ich odpowiedzi stwierdzeniem, że Bóg również jest wszędzie.
💦 Woda jest wszędzie, i Bóg jest wszędzie – stwierdzaliśmy zgodnie. 😇
Zapraszałem wtedy dwójkę ochotników, którzy deklarowali, że chce im się pić. 🫗Dziewczynka dostawała butelkę z wodą, odkręcała ją, piła tyle, ile chciała, i uśmiechnięta stwierdzała, że nie jest już spragniona. Chłopiec natomiast dostawał zadanie, by napić się wody z powietrza. 💨 Chociaż wcześniej dzieci słusznie stwierdzały, że woda jest i w powietrzu, to jednak tutaj przekonywały się, że nie da się tej wody z powietrza napić.
🤔 Jaki był z tego wniosek? 🤔
📍 Że Bóg, choć przenika wszystko, a w Nim “żyjemy, poruszamy się i jesteśmy”, gasi nasze ludzkie, duchowe pragnienia tam, gdzie jest – mówiąc w ogromnym uproszczeniu – “skroplony”, w świętych sakramentach.
📍 Na tym właśnie polega “widzialność” tej “niewidzialnej łaski”.
📍 Między grzesznym człowiekiem a świętym Bogiem jest niepokonywalna przepaść, którą Kart Barth nazwał diastazą: człowiek nadaje na zupełnie innych falach, niż Bóg.
😇 Jednak w Jezusie Chrystusie Bóg zszedł do człowieka – pokonał ten dystans, którego człowiek by nie mógł pokonać.
🍒🍍🍊🍎 Owoce tego “pokonania dystansu” zostawił zaś Jezus w sakramentach. Jest ich siedem, a siedem to biblijny symbol pełni – mamy zatem w nich wszystko, czego potrzebujemy, by pomimo owej diastazy być blisko Boga.
📍 Bóg, Źródło łaski i jej pełnia, byłby dla nas nieuchwytny, a owa łaska byłaby jak woda, której pełne jest powietrze, ale na nic to się nie przyda spragnionemu człowiekowi, który chce się napić. 🫗
📍 W sakramentach zaś owa “niewidzialna”, nieuchwytna, abstrakcyjna nieco łaska, jest “skondensowana”, podana mi pod postacią “widzialnego znaku”, który mogę przyjąć.
I ostatnia uwaga. Ten “znak” to nie żadna magia, ale – jak mówił św. Augustyn – “widzialne Słowo”. 📖
📖 Przyjęcie każdego sakramentu powinno poprzedzać słuchanie Słowa Bożego. Po to, by to Słowo zrodziło we mnie pragnienie (!) oraz wiarę, że w sakramencie, pod osłoną znaku, znajdę zaspokojenie tego pragnienia.
Ciąg dalszy nastąpi. 🔜🔜🔜
ks. Karol Godlewski