W mocy Parakleta

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem. Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie”.(J 14, 23-29)

Bóg pokazuje swoje piękno stopniowo. To objawienie opisane na kartach Księgi Rodzaju miało dwa akty. Najpierw Bóg dokonuje koniecznego rozdziału i uporządkowania. Na początku oddzielił światło od ciemności, wody od lądu. Gdy pojawia się dogodna przestrzeń, Stwórca zaczyna zapełniać ziemię, niebo i morza. Życie coraz bardziej nabiera rozpędu. Na końcu na świecie pojawia się człowiek, który jako arcydzieło Boga objawia najsilniej jego piękno i miłość. Grzech, który wdarł się między nas a Boga, rozpoczął również w świecie swoje niechlubne dzieło. Szatan nie potrafi jednak łączyć, spajać i stwarzać. Zawsze pasożytuje na tym, co istnieje w świecie, by objawiać chwałę i piękno jedynego Stwórcy. Upadek człowieka nie jest jednak końcem tej historii! Miłość, która powołała do życia człowieka pragnie teraz go odnowić i uwolnić. Nie daje za wygraną. Decyduje się walczyć o nas. Życie Jezusa objawiło nam miłość Ojca. Teraz kolejnym darem dla nas stanie się Duch Święty. Jego obecność ukaże nam pełnię Bożego planu.
Ceną pierwszego stworzenia było ukazanie się Boga w czasie, manifestacja jego potęgi w stworzonym przez siebie świecie. Ceną nowego stworzenia jest ofiara krzyża Chrystusa. Wielki Piątek uświadomi całemu światu, że On jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur – wrogość. (…) A przyszedłszy zwiastował pokój wam, którzyście daleko, i pokój tym, którzy blisko, bo przez Niego jedni i drudzy w jednym Duchu mamy przystęp do Ojca. (Ef 2,14.17-18)

W mocy Parakleta- Ducha Pocieszyciela odkrywamy jak w pierwszym stworzeniu całą działającą Trójcę. W niej każdy dla każdego jest darem, w nieustannej i odczuwanej obecności jest jednocześnie nieustanne odkrywanie, pragnienie i poszukiwanie. Ta miłość u źródła nic nie traci na swej świeżości, aktualności. Aby zrozumieć tajemnicę Ojca, Syna i Ducha, człowiek musi poddać się na nowo tej mocy uporządkowanie i rozdzielenia. Odseparować trzeba dobro od zła, wolę moją od woli Bożej, światło prawdziwe od blasków i krótkich błysków świata. To nieustanne oczyszczanie myśli i serca zwolni w nas miejsce, by Bóg kontynuował w nas dzieło stwarzania. Będzie w swej miłości nieustannie wypełniać nas życiem. Objawienie nam Ducha potwierdza dobitnie, że Bóg nas nie odrzuca po grzechu. Nie odtrąca nas z naszą niedoskonałością. Jego pragnieniem jest wprowadzenie nas znowu do utraconej harmonii. Duch nie ma ograniczeń. Może być wszędzie, gdzie tylko chce.
Pragnie wypełniać nas, chronić i uzdrawiać.. przemieniać w nowe stworzenie.

ks. Adam Kiermut